to już w tą niedzielę!

W imieniu własnym oraz Zarządu Klubu PTTK Berlin zapraszam wszystkich bardzo serdecznie do udziału w V Rajdzie Polonijnym PTTK organizowanym przez oba kluby PTTK w Berlinie.
  • spotykamy się na stacji S-Bahnu- Waidmannslust ,  już na dole, (jest tylko jedno wyjście)
  • wymarsz o godzinie 11:00
  • Długość rajdu 9 km, w tym 2 odpoczynki. , jeśli zajdzie taka potrzeba ze względu na dzieci lub osoby już bardzo zmęczone istnieje możliwość skrócenia trasy o ok 5km.! Trasa prowadzi drogami utwardzonymi.
  • Rajd kończy się ok. godziny 14:00 na posesji pana Domaradzkiego Berlin Lübars, Reiterhof K.F.Domaradzki, Zabel-Krüger-Damm229, 13469 Berin przy muzyce New System, ognisku, pieczonych kiełbaskach, jabłkach, kartoflach. Kawa, herbata, napoje zimne.  Samo uczestnictwo w rajdzie jest bezpłatne, każdy uczestnik otrzyma na pamiątkę znaczek radowy.
  • Osoby prowadzące i opiekujące się rajdem będą ubrane w żółte kamizelki
  • za osoby małoletnie odpowiadają ich opiekunowie, organizator nie zapewnia ubezpieczenia grupowego imprezy.
  • proszę nie zapomnieć o wygodnych butach, zabraniu czegoś do picia na drogę i dobrym humorze
  • proszę zabrać ze sobą wszystkich, którzy maja ochotę powędrować razem z nami, a wiec swoich bliskich, przyjaciół i znajomych, dzieci powyżej 10 lat spokojnie są w stanie przejść zaplanowana trasę, maluchy pakujemy w wózek lub na rowerek i w drogę!
  • Pogoda zapowiada się idealna na ten dzień, czyli 18 stopni, trochę chmurek i słonce
Pozdrawiam wiosennie i do zobaczenia w niedziele 22 kwietnia o godz. 11.
Ela Potępska
Prezes Klubu Berlin

Walentynki w rytmie klasyki polskich piosenek o miłości

14.02  Walentynki w tym roku wypadły bardzo nieszczęśliwie bo w środę popielcową. Co począć. Miłość to nie tylko róże, baloniki i radosne uniesienia, to też zazdrość, smutek tęsknoty, czasem bolesne rozstanie. W takiej biegunowej konwencji w ratuszu Zelendorf odbył się polonijny koncert walentynkowy. Były znane wszystkim szlagiery lat 30-tych i późniejsze, wszystko pięknie zinterpretowane i wyśpiewane przez grupę pod przewodnictwem państwa Picz. Dziękujemy.

fot. MRZ

Ogród Babelsberg w całej swojej krasie

fot. MF

W sobotę 29 lipca 2017 odbył się zapowiedziany w Kontaktach spacer po ogrodzie Babelsberg .
Dzięki wspaniałej pogodzie spora grupa ludzi (23 osoby) złożona z członków klubu PTTK i Polonii Berlińskiej mogła przeżyć pełen słońca dzień wakacji na łonie natury, wyczarowanej przez słynnego architekta ogrodów, księcia Hermann von Pückler – Muskau.
Pückler przejął od 1843 roku po Joseph, Peter Lenné kształtowanie ogrodu. Obaj architekci ogrodów przeobrazili pagórkowate tereny, łagodnie opadające ku jezioru, Tiefensee, należącego do rozlewiska Haveli w przeuroczy park krajobrazowy. Lénne stworzył główne aleje i zasadził pojedyncze drzewa, natomiast Pückler rozbudował park, ukształtowany wcześniej przez Lénne. Zasadził ponad 4000 drzew korzystając z maszyn sprowadzonych z Anglii, dopełnił w artystyczny sposób główne aleje Lénnego alejkami wijącymi się wśród zieleni, wodospadami, fontannami, klombami kwiatów i platformami widokowymi. Dzięki czemu osiągnął niezwykły efekt. Ożywił park, nadał mu zgoła czarodziejskiego nastroju.
Pückler potrafił rzeźbić w naturze. Nic, zatem dziwnego, ze nazywano księcia Hermanna von Pückler – Muskau „Zielonym Księciem” (Der Grüne Fürst), a Augusta, małżonka cesarza Wilhelma I nazywała Zielonego Księcia także „Czarodziejem ogrodów”.
Podział Niemiec i istnienie muru, który przebiegał również przez ten park sprawiły, że nie wiele zachowało się z dawnej jego świetności. Ale dzisiaj, po 7 – latach odrestaurowywania na nowo odtworzone zostały w parku sztuczne jeziora, skałki i wodospady, ciche zatoczki, szumiące fontanny pośród klombów róż i zielonych salonów, które wraz z odrestaurowanym, bajkowym, neogotyckim pałacem Babelsberg zauroczyły nas i zafascynowały.
Park posiada 124 ha i oprócz tego ww. neogotyckiego, pałacu będącego dziełem Karla Friedricha Schinkel, Ludwika Persius i Johanna, Heinricha Strack także wiele innych niezwykle ciekawych budowli, jak Gerichtslaube czy Flatowturm, do których również dotarliśmy i podziwialiśmy ich architekturę.
Tekst: EP

fot. EP

fot. EP

Fotki : Marzena F, Marzena B, Basia M i Ela P, zapis trasy od Marzeny B.

 

z dużej chmury….

17.06.2017. Spacer wokół jeziora Lehnitz.
Tym razem obyło się bez deszczu. Chmury „odpłynęły” gdzieś na wschód i zagościło piękne, uśmiechnięte słońce. Zrobiło się bardzo ciepło. Do przejścia mieliśmy około 8 km. Romantycznie położone jezioro Lehnitzsee jest oazą spokoju i odpoczynku. Piękna piaszczysta plaża i czysta woda, sprzyja korzystaniu z dobroci natury. Wędrując wokół tego cudu natury spotkaliśmy na swej drodze kilka ciekawych obiektów, min. dom pisarza Friedricha Wolfa, zabytkową śluzę, czy pełen uroku Waldhaus am Lehnitzsee. Ostatni etap naszej wędrówki prowadził wzdłuż Międzynarodowej Ścieżki Rowerowej Berlin-Kopenhagen.
Na całej trasie znajdowały się liczne tablice informujące o prawdziwym bogactwie flory i fauny na tym terenie. Była też przerwa na wypicie kawy i mały piknik. A dwie odważne koleżanki sprawdziły, że woda na środku jeziora była naprawdę ciepła. Ci, którzy pozostali tego dnia w domu przed telewizorem lub komputerem, mają czego żałować.
JAW
fot: JAW