Świnoujście – ,,Miasto 44 wysp’’

01-03.05.2015. Majówka nad polskim morzem.

fot: B.L

fot: B.L

W naszej 3 dniowej majówce uczestniczyło 12 osób. Wraz z mieszkańcami Świnoujścia wzięliśmy udział w uroczystych obchodach 50 rocznicy powstania 8 Flotylli Ochrony Wybrzeża. Mieliśmy min.możliwość przejścia po wojskowym moście pontonowym i obejrzenia okrętów i sprzętu marynarki wojennej.
Zwiedziliśmy zachodnią, leżącą po lewej stronie rzeki Świny część miasta, ze znanym Kościołem Chrystusa Króla/1792/, w którym pod sklepieniem jest podwieszony drewniany model korwety/żaglowca/ z 1814r.
Podczas jednego ze spacerów po plaży, dotarliśmy do sławnego ,,Białego Młyna’’ ważnego znaku nawigacyjnego w kształcie wiatraka/1874/, który jest symbolem miasta.
Naszemu pobytowi towarzyszyła wspaniała pogoda, radosna atmosfera, kulinarne przyjemności i taneczne wieczory.
Tekst.B.L

Bydgoskie klimaty

fot: MRZ

fot: MRZ

W dniach 22-26.04.2015 odbyło się w Bydgoszczy tegoroczne otwarcie sezonu turystycznego w gorzowskim klubie GKTA ‘’ Sępik’’ . W imprezie wzięło udział 26 członków klubu, w tym siedmioro berlińczyków z naszego klubu.
Bydgoszcz to stolica województwa kujawsko-pomorskiego i ósme co do wielkości miasto w Polsce. Historycznie zajmuje część Kujaw i jest malowniczo położone nad Brdą, Wisłą oraz Kanałem Bydgoskim. Poza niesamowicie ciekawym miastem, zwiedziliśmy Exploseum – muzeum architektury przemysłowej na obszarze dawnego DAG Fabrik Bromberg wraz z podziemną trasą turystyczną. – Jednego z największych zakładów zbrojeniowych III Rzeszy, wzniesionego na okupowanych ziemiach polskich. Dowiedzieliśmy się sporo o Kanale Bydgoskim, jego budowie, roli i historii. Kilkoro naszych kolegów spędziło przemiły wieczór w Operze Bydgoskiej. Byliśmy też w Inowrocławiu i Strzelnie.

Bardzo dziękujemy kolegom z Bydgoszczy za przygotowanie i wzorowe przeprowadzenie imprezy.
tekst: M.RZ.

Briesental – dolina rzeki Briese

19.04.2015. Wiosenny spacer na Briesental – Kreis Oberhavel.
U bram trzy i poł milionowego miasta płynie sobie rzeczka. Płynie powoli poprzez bukowy las, rozlewa się tworząc miejsce dla olch, czasem chowa się pod dywanami rzęsy wodnej, dzika i urokliwa. Bobry znają ten adres już od zawsze, a berlińczycy rzadko. Jadzia obiecała nam kaczeńce, ale było też mnóstwo innego kwiecia. Wiosna właśnie obudzona, chciała chyba oszołomić zielenią wędrowców.
Nasza mala 8-osobowa grupa, pokonała ok 14 km – z przerwa w leśniczówce, gdzie zgrilowalismy kiełbaski, pozaczepialiśmy owce i pogłaskaliśmz osiołki, po czym we wspaniałych humorach powróciliśmy do domów.
tekst: B.M.